Link :: 26.02.2008 :: 21:54
W tzw. miedzyczasie ...
pracy znalazlam az za duzo,w pewnym momencie sama nie wiedzialam juz czego chce,wiec poszlam negocjowac podwyzke.Dostalam.
Ale znowu mi sie odmienilo i teraz mam inny problem,bo chce zrezygnowac i zaczac inna,gupie to,tak,tak gupie,bo nie glupie.
Jestem juz chronicznie przemeczona i to na ostro.Nie wydalam fizycznie i tylko patrzec jak mi psyche siadzie.
Misia nie rodzi-jeszcze,po zeszlotygodniowym alarmie na razie spokoj,jej maz mowi,ze przelozyli to juz na marzec.
Na budowie nudy,hydraulicy skonczyli podlogowe i co,czekam na posadzki i pieprze,przeprowadzam sie.
Mamy nowy samochod,tzn nasz nowy.Wszystko fajnie,oprocz tego,ze duzy i zza kierownicy nie siegam reka do schowka.
W marcu STOMP,wspollokator mial zakupic bilety w ramach randki walentynkowej,na razie cisza,pwnie na koniec okaze sie,ze juz nie ma i jak zwykle beda nici.
jak zwykle.
Komentuj (1)
Link :: 11.01.2008 :: 16:49
najpierw wypije kawe i podoluje sie troche,a pozniej trzeba sie wziasc w garsc,bo nie ma czasu na glupoty ...
szukam pracy,bo mam dosc cwaniactwa i tyrania za wszystkich dookola.
Taka decyzja na dzisiaj,zobaczymy co przyniesie jutro ...
Komentuj (1)
Link :: 26.12.2007 :: 14:57
Nie wytrzymalam,odkurzylam dzisiaj!Nie mam juz gdzie rozwieszac prania,wiec przymusowa przerwa.
Przypominam sobie wlasnie jak mi sie zylo 4 lata temu,slucham PJ,pije wino,z doskoku robie wszystko,fajnie,bo nie zdaze sie niczym zmeczyc ani znudzic.Dzisiaj sie zastanawiam,z perspektywy czasu i doswiadczenia pewnego,jak bylo lepiej,wtedy czy teraz?
Komentuj (0)
Link :: 26.12.2007 :: 10:27
Jak dlugo bez jedzenia moze wytrzymac swinka morska? Zobowiazalam sie do karmienia takiej jednej i wczoraj zryc nie dostala.Wiem jestem okropna,nie bede sie tlumaczyc.
Dla mnie juz po swietach,wczoraj sie skonczyly.Wczoraj rowniez podjelam decyzje,ze nie mam zamiaru wiecej odwiedzac swiatecznie zadnej rodziny-nie zeby rodzina sie zle zachowywala,wrecz przeciwnie.Ja rowniez bylam grzeczna,ale klimat tych swiat nie przyszedl w ogole i wyszlo byle jako.
Od wczoraj nadrabiam zaleglosci "pani domu".Uruchomilam pralke i patrze jak gora brudnych rzeczy topnieje.Wiem,zapewne bede sie w piekle smazyc,ale zeby nie przeginac,to odkurzanie zostawie sobie na jutro.Plusem swiat jest to,ze przez kilka dni nie bede musiala gotowac a bedzie co jesc!Przywiozlam caly bagaznik jedzenia od rodzicielki.Zrobione,pomrozone,przerzucilam tylko do swojej zamrazarki-wlasciwie nie swojej,tej wynajmowanej.
Ok,ide nakarmic swinie.
Komentuj (0)
Link :: 24.12.2007 :: 09:35
Nie potrafie skladac zyczen ... czuje sie wtedy niezrecznie i sztucznie.Bez sensu to,wiadomo,ze wszystkim zycze dobrego czy tez najlepszego,jesli ktos przywiazuje uwage do slow (w takich okolicznosciach).Zaczyna sie wymyslanie,zeby ci sie marzenia spelnily,slonce nad glowa swiecilo czy inne bzdury.Zyjmy normalnie i spokojnie.
Wiem tez,ze kiedy ja otrzymuje zyczenia,pojawia mi sie na twarzy durny usmiech-sam z siebie!
Najgorsze jest skladanie zyczen osobom ,ktore faktycznie zna sie bardzo dobrze,przyjaciolom np.co mozna powiedziec koledze,ktorego matce lekarze daja wlasnie kilka,kilkanascie tygodni zycia i kiedy wiadomo,ze on teraz tylko o tym mysli-zeby ci mama za szybko nie umarla?!sily zyczyc,bez sensu,ja bym nie chciala,albo kolezance,ktora ma glupiego faceta,chcialoby sie rzec,zmadrzej dziewczyno i zostaw go z nowym rokiem,bo to zawsze dobry moment na rozwiazywanie spraw,ale ona nie chce tego uslyszec,nie swiatecznie.
Swiatecznie wiadomo,zycze wszystkim,ktorzy odwiedzaja domy swoich rodzicow,zeby dali nam spokoj i nie wpakowywali w nas na sile jedzenia,ktore przygotowali jak zwykle w ilosci nadmiernej.
Komentuj (2)
Link :: 14.12.2007 :: 05:19
Hydraulik mial wejsc za tydzien a wszedl wczoraj! Malo tego,powiedzial,ze dzisiaj skonczy!Super!Nic dziwnego,wpadlo 5 chlopa,jeden chwycil za mlot,drugi za wiertare,trzeci wlazl na dach i wpuszczal do komina rure do pieca,czwarty rozkladal rurki i poooszlo!
Poza tym mialam ostatnio jakas manie smierci,moze dlatego,ze ktos zmarl,ktos inny powaznie zachorowal, najechalam swiezo rozjechanego psa,a wczoraj w national geographic,
jak wstretne lwy osaczaly jakiegos wola,to
krzyczalam do wspollokatora,zeby natychmiast przelaczyl kanal,bo za chwile bedzie mi bardzo,ale to bardzo smutno!
zblizaja sie swieta ... odkad mam wspollokatora,to szczerze ich nie znosze,bo co roku trzeba wybierac,gdzie sie je spedzi.W tym roku wyjatkowo nie mam ochoty na spedzanie ich gdziekolwiek! Z powodu chronicznego przemeczenia!Najchetniej zostalabym w domu i po prostu odpoczela!Wyspala sie,wylezala i zebym tak mogla jeszcze wylaczyc myslenie,zwlaszcza o budowie.Byloby pieknie ...
Komentuj (1)
Link :: 08.12.2007 :: 07:42
Ostatni wpis glosil,ze pozwolenie na budowe odebrane ... Hmm,na dzien dzisiejszy mam odebrane juz dwa-drugie na budowe instalacji gazowej.A dom? wlasnie wczoraj zamknelam stan surowy :-) Za tydzien wchodzi hydraulik,wiec pierwszy etap,wod-kan. powinien byc jeszcze w tym roku :-) A w nowym ruszamy z elektryka i tynkami zaraz po niej ... jeju ...
Wczoraj odbyla sie tzw. wiecha,pozegnalismy dekarzy, murarze w zwiazku z tym,ze koncza scianki dzialowe,rowniez sie zalapali.I tu popis dal moj maz,ktory po kilku kieliszkach,podziekowal dekarzom za swietna robote i pochwalil jakich to ma zajeb..tych murarzy! No myslalam,ze szlag jasny mnie trafi!Miesiac spoznienia z powodu ich lenistwa i nadprogramowego picia wodki,a ten bedzie im referencje wystawial moze!
Boze ratuj! dzisiaj definitywnie sie z nim rozstajemy,dalismy im czas do dzisiejszego wieczoru,ile zrobia,tyle zrobia i niech spadaja na drzewo.Obiecali,ze zrobia wszystko ... choc wiele razy obiecywali mi wiele.
Pomyslcie o mnie dzisiaj,bo dzis trudny dzien,dzien rozliczenia sie za prace majstrow,moje nerwy i nieprzespane noce,a moglo byc przeciez zupelnie normalnie.
pozdrawiam
Komentuj (2)
Link :: 20.07.2007 :: 16:02
pozwolenie na budowe odebrane! uprawomocni sie 3 sierpnia.a potem do dziela.
Komentuj (5)
Link :: 11.07.2007 :: 06:46
No to sie przyznam ,jestem przerazona.Zdenerwowana.Nie moge spac i zgrzytam zebami jak juz przysnePowod: oczywiscie budowa.Wiem,ze musze o wszystkim pomyslec sama i wszystko zaplanowac,ale jak to zrobic skoro nie mam o tym pojecia!Zadnego!Na wspollokatora nie ma co liczyc,o czym moglam sie przekonac juz wielokrotnie,to jest ksiaze z zupelnie innej bajki.Duze przedsiewziecie,duze pieniadze i tylko,zeby sie nie chrzanic.Taka bylam zawsze sprytna,mama powtarzala,ze ja sobie w zyciu dam rade,odkad skonczylam 4 lata! I prosze jak sobie dalam rade.Tak sobie dalam rade,ze w dalszym ciagu musze sobie dawac rade.Znaczy jestem frajerka i zadna ze mnie twarda baba.
pozdrawiam
Komentuj (7)
Link :: 07.07.2007 :: 09:31
Tak!Tak,wlasnie.Dochodze do wniosku,ze najwiekszym bledem jaki moze zrobic kobieta ,to za maz pojscie.No niestety,jako mezatka,tak wlasnie mysle.A wiecie co wkurza najbardziej,pewnie wiecie,bo ze stalych bywalcow-czytalcow tego bloga to ja chyba najmniej jestem doswiadczona mesko-damsko w temacie malzenstwa ... otoz najbardziej wkurzajace jest to,ze moja praca nie jest doceniana.Wlasnie odkrylam to,ze moglabym robic to co robie,czyli (prawie) wszystko, gdyby faktyczne zaslugi zostaly mi sprawiedliwie oddane.A nie zostaja.Na stwierdzenie,ze niewielu facetow ma tak dobrze,wspollokator odpowiada krotkim,twardym,zdecydowanym "nie". I nic wiecej.
Gdyby mozna bylo cofnac czas zaledwie o kilka lat...
W zwiazku z tym,ze duzo jezdze samochodem ... ( opel astra 95 rok)
-na drodze bezwzglednie nalezy wystrzegac sie thalii,dosc agresywna jazda,
-jesli jedziesz za escortem na nastepnej prostej koniecznie wyprzedzaj,
-astra,probuje udowodnic ci,ze jest lepsza od ciebie,
-na bank lepsze sa audi,bmw itd,dobrze sie za nimi jezdzi ;-)
-nudne sa wszystkie z rejestracja niemiecka,przepisowe,ze tak powiem,
-najlepsze sluzbowe,zwalniaja tylko wtedy,kiedy kierowca musi zawiazac sobie sznurowadlo
Pozdrawiam,pa! Ide sie zastanowic w co rece wlozyc.
Komentuj (0)